Spór wokół spotu wyborczego Trumpa. "Demonizowanie Rosji to element kampanii"

Donald Trump, EPA/ERIK S. LESSER Dostawca: PAP/EPA
Donald Trump, EPA/ERIK S. LESSER Dostawca: PAP/EPAPAP/EPA / ERIK S. LESSER
17 marca 2016

Rzecznik Władimira Putina, Dmitrij Pieskow, skrytykował w czwartek spot telewizyjny Donalda Trumpa, ubiegającego się o nominację Republikanów w wyborach prezydenckich w USA. W tym spocie Putin jest przedstawiony jako jeden z najgroźniejszych wrogów Ameryki.

Pieskow postawił w tym kontekście zarzut demonizowania Rosji w amerykańskiej kampanii wyborczej.

Intencją skrytykowanego przez Kreml spotu jest podanie w wątpliwość zdolności kandydatki Demokratów Hillary Clinton radzenia sobie z Putinem. Pokazano w nim rosyjskiego prezydenta oraz jednego z dżihadystów z Państwa Islamskiego. "Gdy przychodzi stawić czoło naszym najtwardszym oponentom, Demokraci mają idealną odpowiedź" - głosi napis na ekranie, po czym pojawia się Hillary Clinton, która ... szczeka jak pies. Scenę kończy śmiejący się Putin.

Fragment szczekającej Clinton zaczerpnięto z jej publicznego wystąpienia w lutym, kiedy na wiecu wyborczym opowiadała o psie, który szczekał za każdym razem, kiedy ktoś skłamał. Kandydatka Demokratów sugerowała oczywiście, że z prawdą mijają się jej republikańscy oponenci.

Pieskow powiedział, że widział ten spot, ale że nie jest pewien, czy widział go również Putin. Podkreślił, że strona rosyjska ocenia spot "negatywnie", i ubolewał, że "demonizowanie Rosji i wszystkiego, co jest z nią związane, jest niestety obligatoryjnym elementem amerykańskiej kampanii wyborczej".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.