W niedzielę od godz. 8 zamknięta dla ruchu została autostrada A4 między węzłami Opole Zachód i Brzeg w kierunku Wrocławia. Ma być nieprzejezdna przez trzy godziny. Wznowiono tam czynności śledczych ws. piątkowego incydentu z udziałem pojazdu, którym jechał prezydent Andrzej Duda.
Do piątkowego zdarzenia doszło w czasie przejazdu prezydenckiej kolumny autostradą A4 na terenie woj. opolskiego - w jednym z pojazdów uszkodzeniu uległa opona. Prezydentowi, ani żadnej z towarzyszących mu osób nic się nie stało. Przyczyny zdarzenia badają prokuratura, policja i Biuro Ochrony Rządu.
W sobotę autostrada A4 była zamknięta przez ok. sześć godzin – między godz. 13 a 19. Wyłączony był właśnie odcinek między węzłami Opole Zachód i Brzeg, ale w kierunku Katowic. Śledczy prowadzili tam czynności związane z piątkowym incydentem.
Jak poinformowała PAP w niedzielę rzecznik opolskiej Prokuratury Okręgowej Lidia Sieradzka, w niedzielę czynności będą prowadzone ponownie.
Rzecznik opolskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Michał Wandrasz podał, że w niedzielę zamknięty ma być odcinek autostrady między węzłami Opole Zachód i Brzeg, ale na odcinku prowadzącym w kierunku Wrocławia. Dodał, że z informacji uzyskanych od policji wynika, że zamknięcie autostrady ma potrwać trzy godziny.
- Duda o incydencie na A4: Taka rzecz nie powinna się zdarzyć. [Zobacz zdjęcie z wypadku]
- Prokuratura przeprowadziła oględziny na A4, gdzie doszło do uszkodzenia opony auta, którym podróżował prezydent
- Prezydent zwołał posiedzenie RBN. Opozycja: Rozmawiajmy o kryzysie migracyjnym oraz sytuacji w armii i służbach
Zamknięcie fragmentu autostrady potwierdziły PAP służby drogowe oraz dyżurny policji Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. Policja zorganizowała objazdy drogą krajową nr 94.
W sobotę Prokuratura Okręgowa w Opolu wszczęła śledztwo ws. incydentu z udziałem pojazdu, którym jechał prezydent Duda. Śledztwo dotyczy nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Jak wyjaśniała Sieradzka póki co nikomu nie postawiono zarzutów, bo postępowanie prowadzone jest w sprawie.
Śledztwo dotyczy artykułu 174 paragraf 2 Kodeksu Karnego, który mówi o nieumyślnym sprowadzeniu niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Przestępstwo to jest zagrożone karą do 3 lat więzienia. „W tej chwili zabezpieczane są wszelkie ślady i dowody w tej sprawie. Musimy ustalić, dlaczego doszło do zdarzenia żeby móc ustalić, czy ktoś za to odpowiada” – wyjaśniała w sobotę prokurator Sieradzka.
Pierwsze czynności w tej sprawie w piątek wykonywała Prokuratura Rejonowa w Brzegu, na terenie której doszło do zdarzenia. „Jeszcze w piątek prokurator z Brzegu był na miejscu zdarzenia i robił oględziny. Odbywało się to pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Opolu” – mówiła Sieradzka.
W sobotę czynności w sprawie prowadziły już wspólnie Prokuratura Rejonowa w Brzegu i Prokuratura Okręgowa w Opolu. W sobotę też postępowanie przejął Wydział Śledczy Prokuratury Okręgowej w Opolu. (PAP)
kat/ mok/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu