We Włoszech jest siedem tysięcy zamków i warowni oraz piętnaście i pół tysiąca zabytkowych pałaców. Ich właściciele z oburzeniem przyjęli wiadomość, że i oni będą płacić komunalny podatek od nieruchomości.

Potwierdził to premier Matteo Renzi, komentując założenia budżetowe na przyszły rok, które lada dzień będą przedmiotem dyskusji w parlamencie. Chodzi o sprawiedliwość społeczną, wyjaśnił szef rządu. Właściciele nieruchomości, które na pierwszy rzut oka świadczą o zamożności i luksusie, buntują się i mówią o jawnej niesprawiedliwości. We Włoszech posiadanie zamku czy pałacu, uznanego przez państwo za zabytek i część narodowego dziedzictwa, to w wielu przypadkach same kłopoty.

W praktyce ten, kto figuruje jako jego właściciel, jest wyłącznie administratorem albo dzierżawcą, faktycznym właścicielem jest państwo. A za niewywiązywanie się ze swoich obowiązków - do których należy konserwacja dobra i udostępnianie go zwiedzającym - może być nawet wywłaszczony.

Reklama