Ten wybuch społecznego gniewu, któremu wyborcy dali upust w ostatnich wyborach prezydenckich, dla wielu był tak niespodziewany, że do dziś nie przyjmują go do wiadomości. Bo przecież są drogi, są mosty i rośnie PKB. Czegóż chcieć więcej?
Problem w tym, że tu nie chodzi o więcej, tylko o inaczej. Krew gotuje się ludziom w żyłach, bo chcą zmian. Pokryzysowa fala doszła do Polski z opóźnieniem, ale wzburzyła ich równie mocno. Głosy, że oto osiągnęliśmy docelowy model rozwoju, a teraz wystarczy tylko dbać o jego stabilność, doprowadzają ludzi do szewskiej pasji. Tę falę wykorzystuje opozycja, zupełnie nieświadoma, że nie ma wpływu na jej wysokość i siłę.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.