Podczas air show w szwajcarskim Dittingen zginął pilot. Jego maszyna zderzyła się z drugim samolotem. Straż pożarna potwierdziła, że tragedia była wynikiem wypadku, nie zaś celowych działań. Pokazy przerwano.
Reklama

Do wypadku doszło podczas lotu formacji składającej się z trzech samolotów. Jedna z maszyn zahaczyła o ogon drugiej. Jeden pilot zdążył się katapultować, drugi zaś runął z maszyną na ziemię. Trzeci samolot wylądował bez szwanku. Wszystkie należały do niemieckiej formacji "Grasshoppers".

Wczoraj, podczas pokazów lotniczych pod Brighton w południowej Anglii, doszło do katastrofy, w której zginęło 7 osób. Rozbił się tam zabytkowy odrzutowiec Hawker Hunter z lat 50. ubiegłego wieku. Spadł na ruchliwą szosę. Wszystkie ofiary to kierowcy lub pasażerowie samochodów. Ciężko ranny pilot trafił do szpitala. Obrażenia odniosło jeszcze 13 innych osób.