Dyrekcja tunelu pod Kanałem La Manche ostrzega, że może dziś ponownie zawiesić ruch w wyniku inwazji nielegalnych imigrantów na perony i wlot do tunelu po francuskiej stronie. Wczoraj po południu około 150 młodych mężczyzn próbowało wedrzeć się do wahadłowców przewożących ciężarówki i pojazdy pasażerskie.
Świadkowie podkreślali nieobecność francuskiej policji. Nie pomogła najwyraźniej interwencja podjęta przedwczoraj przez brytyjską minister spraw wewnętrznych Theresę May. Rozmawiała ona w Paryżu o skutkach strajku francuskich marynarzy i dokerów, który zamknął port w Calais. Poruszyła też problem około trzech tysięcy koczujących tam imigrantów z Azji i Afryki, podejmujących coraz bardziej śmiałe próby przedostania się do Anglii. Tego lata oczekuje się napływu do Calais dalszych 20 tysięcy imigrantów.
- Kwestia imigrantów poróżniła Tuska i Junckera? Politycy zaprzeczają
- Sondaż: Rynek pracy w Polsce nie potrzebuje imigrantów
- Prawie 140 tysięcy imigrantów przepłynęło przez Morze Śródziemne od początku tego roku
- Jensen: Dania wprowadzi kontrole na swoich granicach
- Podział uchodźców dobrowolny, ale pod presją
Tymczasem blokada tamtejszego portu już się zakończyła i dziś po południu po brytyjskiej stronie Kanału otwarto kilkudziesięciokilometrowy odcinek autostrady z Londynu do Dover, zamieniony w parking dla tysięcy ciężarówek. Kierowcy czekający od początku tygodnia na przeprawę mówią jednak, że to nie koniec ich kłopotów i że w drodze powrotnej obawiają się włamań do ciężarówek uzbrojonych w noże imigrantów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu