Wyniki badania, przeprowadzonego przez instytut opinii publicznej ALCO, opublikował w piątek niezależny grecki dziennik "Ethnos"; rezultaty potwierdzają tendencję z wcześniejszego sondażu.
W badaniu zleconym przez konserwatywną gazetę "Eleftheros Tipos", którego wyniki ogłoszono w czwartek, 47,1 proc. ankietowanych opowiedziało się za przyjęciem warunków pomocy, oznaczających dalsze zaciskanie pasa i reformy. Przeciw takiemu rozwiązaniu było 43,2 proc. Pozostali nie mieli zdania.
- Zwierzchnik greckiej cerkwi namawia do głosowania na "tak"
- Grecja: Agitacja przed referendum trwa. Były premier kontra obecny minister finansów
- Petru: Nawet jeśli Grecja porozumie się z wierzycielami, nie dotrzyma umowy
- Mity greckie. Czy nasza wizja jest zgodna z rzeczywistością?
- Brudziński: Program prawicowej koalicji gotowy w 90 procentach
- Cipras: Kontrola przepływów pieniędzy nie potrwa długo
Tymczasem w opublikowanym w środę sondażu, zleconym przez lewicową gazetę "Efimerida ton Syntakton", przewagę mieli jeszcze zwolennicy powiedzenia "nie" w referendum.
Premier Grecji Aleksis Cipras wieczorem tego dnia ponownie wezwał Greków do głosowania na "nie", twierdząc, że można będzie w ten sposób wynegocjować lepsze porozumienie i że odrzucenie warunków kredytodawców w referendum nie będzie oznaczało wyjścia Grecji ze strefy euro.
Minister finansów Grecji Janis Warufakis powiedział w czwartek, że jeśli w niedzielnym referendum Grecy przyjmą propozycję międzynarodowych wierzycieli, to możliwa jest dymisja rządu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu