Jutro Grecy mają zdecydować, czy zgadzają się na porozumienie z międzynarodowymi wierzycielami. Grecy są podzieleni jak nigdy dotąd.
Z najnowszego sondażu dla telewizji MEGA wynika, że w referendum 44 procent mieszkańców Hellady zagłosuje za porozumieniem z Unią Europejską, a 43,7 procent - przeciw. Z kolei badanie przeprowadzone przez instytut MetronAnalysis wskazuje, że "TAK"chce głosować 47 procent, a " NIE" 46 procent.
Dziś teoretycznie w Grecji obowiązuje już cisza wyborcza i oficjalnej agitacji być nie powinno. Jednak w telewizji nadal pojawia się reklama jednej z telefonii komórkowych, która przekonuje, że jeśli wyślesz właśnie teraz krótkiego SMS o treści "TAK", to dostaniesz kilkaset minut na rozmowy za darmo. Część Greków jest oburzona twierdząc, że w ten sposób nawet prywatne koncerny włączyły się do kampanii.
- Juncker: Jeśli Grecy zagłosują na "nie" osłabią swoją pozycję negocjacyjną
- Tsipras: Decyzja o odrzuceniu propozycji kredytodawców była uzasadniona
- Mity greckie. Czy nasza wizja jest zgodna z rzeczywistością?
- Grecja: W sondażach wygyrywają zwolennicy porozumienia z wierzycielami
- Grecja: Tsipras apeluje o odrzucenie programu pomocowego
- Grecja: Sąd odrzucił wniosek przeciwko referendum
- Greckie referendum niewiele zmieni -twierdzi ekspert
W jutrzejszym referendum zapowiada się wysoka frekwencja. Głosowanie w Grecji jest obowiązkowe. Tysiące obywateli opuszczają dziś miasta, w których pracują i jadą na prowincję, by oddać głos w miejscu zameldowania. Rząd ułatwia transport jak może. Zniósł opłaty za autostrady, przejazdy koleją objęte są 50-procentowym rabatem a autobusami - 25-procentowym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu