Rozmowa przez telefon za kierownicą zabija. Policja reaguje

policja radiowóz
policja radiowózShutterStock
29 kwietnia 2015

Niemal co czwarty wypadek drogowy spowodowała rozmowa telefoniczna za kierownicą. Czy kampania policji uświadomi kierowców co do zagrożenia, które powodują?

W kwietniu rozpoczęła się kampania „Nie [przy]dzwoń za kierownicą”. Problemem, który chcą w ten sposób rozwiązać policjanci, jest rozmawianie przez telefon podczas jazdy. Chociaż sprawa może wydawać się trywialna opublikowane statystki udowadniają, że zagrożenia nie można bagatelizować. Wynika z nich, że niemal co czwarty wypadek na drodze spowodowany jest korzystaniem z komórki w trakcie jazdy.

Policyjne badania nie pozostawiają wątpliwości. 47 proc. biorących w nich udział kierowców przyznało się, że podczas jazdy rozmawia przez telefon. Jeszcze więcej, bo 65 proc., w tym czasie czyta lub wysyła wiadomości. Jak uzupełnił Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji, zaledwie 24 proc. kierowców do rozmów w trasie używa zestawów głośnomówiących. "To zatrważające statystki. Dlatego też, poprzez tego typu akcje chcemy zmieniać świadomość kierowców i ich poczucie odpowiedzialności za kierownicą" - powiedział Sokołowski.

Według policjantów, takie zwyczaje czterokrotnie zwiększają liczbę wypadków, a liczba takich zachowań stale rośnie. Jak wyjaśniają organizatorzy kampanii, używanie komórki za kierownicą obniża koncentrację i utrudnia bezpieczne poruszanie się po drodze. Chodzi tak samo o aktywną rozmowę przez słuchawkę, jak i z pozoru niewinne zerknięcie na ekran telefonu. Jak wyliczono, średnio potrzebne na to 5 sekund przy prędkości 80 km/h wystarcza do pokonania odcinka drogi równego boisku piłkarskiemu.

"Większość z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, że nawet odebranie telefonu odwraca uwagę od tego, co się dzieje na drodze. Chcemy poprzez tę kampanię uświadomić kierowców, że te kilkanaście sekund może decydować o czyimś zdrowiu, a nawet życiu. Naszej akcji nie udałoby się przeprowadzić bez wsparcia naszych partnerów, którzy zdają sobie sprawę z wagi problemu" – powiedział Emil Żak, jeden z pomysłodawców akcji "Nie (przy)dzwoń za kierownicą” i przedstawiciel firmy Ecologic.io.

O czym warto pamiętać, rozmawianie przez telefon podczas jazdy samochodem jest nie tylko niebezpieczne, ale także niezgodne z prawym. Kierującemu pojazdem zabrania się korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku. Kierowca przyłapany na takim zachowaniu może otrzymać mandat w wysokości 200 zł i 5 punktów karnych.

Podczas kampanii wyemitowane zostaną spoty, w których poznamy Tobiasza - męża i ojca, który poprzez nieodpowiedzialne korzystanie z telefonu w czasie jazdy, traci życie w wypadku. To wstęp do zapoznawania odbiorców z pozostałymi materiałami informacyjnymi. Powstaną także poradniki z radami dla kierowców oraz kampania w mediach społecznościowych. Patronat honorowy nad akcją "Nie (przy)dzwoń za kierownicą" objęła Komenda Główna Policji Partnerami projektu zostały Liberty Ubezpieczenia, LeasePlan, Grupa LOTOS Corpoflota oraz Scanmed Multimedis.

Źródło: Policja

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.