Właściciele pizzerii w niewielkim miasteczku Walkerton w stanie Indiana znaleźli się w centrum amerykańskiej debaty na temat religii i praw gejów. Reakcja na ich słowa, że nie dostarczyliby pizzy na wesele pary homoseksualnej była tak gorąca, że musieli zamknąć swój biznes.

Rodzina O'Connorów określa swoją pizzerię mianem chrześcijańskiej. Na ścianach ich restauracji wiszą cytaty z biblii oraz krzyże. Każdego dnia przed otwarciem w pizzerii odbywa się modlitwa. "Gdyby para gejów przyszła do nas by zamówić pizzę na ich ślub musielibyśmy odmówić" - mówi właścicielka Memories Pizza Crystal O'Connor podkreślając, że nigdy nie odmówiłaby pizzy tylko dlatego, że ktoś ma inną orientację seksualną.

Jej wypowiedź wywołała jednak lawinę komentarzy, krytyki a nawet pogróżek. Początkowo władze miasteczka skierowały w rejon pizzerii patrole policji.

Ostatecznie właściciele zamknęli restaurację. Jednak przeciwnicy małżeństw homoseksualnych zebrali dla nich 500 tysięcy dolarów a na specjalne konto wpływają kolejne pieniądze.



Państwo O'Connor znaleźli się w centrum trwającego w USA sporu czy odmowa upieczenia tortu, przygotowania bukietu kwiatów czy wykonania innej usługi dla małżeństwa gejów mieści się w ramach wolności religijnej czy jest dyskryminacją.