W sobotę Radio Zet podało, że Biuro Podróży Itaka anulowało loty m.in. na Gran Canarię, do Dżerby, Egiptu i Zakynthos. Klienci zostali o tym poinformowani z dnia na dzień. Powodem są kłopoty linii lotniczej, która mimo umowy nie była w stanie podstawić samolotu. Siatka lotów została okrojona. Odwołanych może być do 10 procent wycieczek.

"W związku z koniecznością wprowadzenia pilnych zmian w siatce połączeń czarterowych na sezon Lato 22, a co za tym idzie anulacją pojedynczych wylotów, przepraszamy naszych Klientów za wszelkie niedogodności spowodowane tym faktem" - oświadczył w stanowisku przekazanym PAP wiceprezes Itaki Piotr Henicz. Zaznaczył, że powyższe działania są "niezbędne do aktualizacji siatki połączeń", do czego firmę zmusiły nagłe okoliczności, spowodowane wycofaniem się jednego z przewoźników z obsługi operacji czarterowych.

Henicz wskazał, że po trudnym okresie pandemii branża lotnicza, która w tym czasie mocno zredukowała zatrudnienie, tego lata boryka się z poważnymi problemami kadrowymi, co bezpośrednio wpływa zarówno na dostępność załóg samolotów, jak i obsługi naziemnej.

Reklama

"Potwierdzają to liczne sytuacje kryzysowe i chaos, do których dochodzi na lotniskach w większości krajów Europy. Istniejące procedury nie zezwalają na wykonywanie lotów bez spełnienia określonych procedur, gdzie czynnik ludzki ma znaczenie kluczowe, w związku tym część zaplanowanych lotów nie może być zrealizowana" - zaznaczył przedstawiciel Itaki. Dodał, że niedawny gwałtowny wzrost liczby strajków lub czasowych zamknięć przestrzeni powietrznej (jak w zeszłym tygodniu w Tunezji, Amsterdamie, Szwajcarii itp.) spowodował reakcję łańcuchową nie tylko na regularne loty w Europie, ale także na zmiany w lotach czarterowych.

"Przed rozpoczęciem sezonu Lato 22, kierując się dużym zainteresowaniem klientów i wyraźnie wzmożonym popytem, zawarliśmy dodatkowe umowy na przeloty czarterowe, czemu towarzyszyły dodatkowe kontrakty gwarancyjne na hotele. Niestety, mimo zawarcia stosownych umów, jeden z przewoźników czarterowych wycofał się z zawartej umowy, powodując +efekt domina+ w precyzyjnie skonstruowanej siatce połączeń zaktualizowanej o dodatkowe przeloty. Ten właśnie fakt wpłynął na konieczność podjęcia niezmiernie trudnej decyzji, jaką jest anulacja wybranych rejsów na progu szczytu sezonu Lata 22, oraz liczne zmiany w rozkładzie lotów" - przekazał wiceprezes Itaki.

"Wszystkim klientom, którzy są objęci anulacją przelotów, proponujemy oferty alternatywne z możliwością zmiany bez dopłaty różnicy w cenie w wysokości 20 proc. ceny całkowitej anulowanej imprezy. Klientom, którzy nie zdecydują się na skorzystanie z propozycji zastępczych, gwarantujemy zwrot wpłaconych środków w trybie pilnym" - zapewnił.

Jednocześnie poinformował, że "90 proc. zaplanowanych przelotów nie jest dotknięta skutkami okoliczności jak powyżej, co nie wyklucza jednak pewnych zmian operacyjnych". Podał, że chodzi o przeloty realizowane przez PLL LOT, Enter Air, Smart Wings, Electra Airlines, BUZZ (Ryanair Sun), European Air Charter, Nouvelair, Sky Express, Alba Wings.

"Wyrażając najwyższe wyrazy ubolewania za wszelakie niedogodności i stres wywołany zaistniałą sytuacją informujemy, że aktualnie przekierowaliśmy całą logistykę firmy na definitywne rozwiązanie zaistniałej sytuacji. Opracowujemy zaktualizowaną siatkę połączeń czarterowych, co - mimo wytężonej pracy wielu zespołów - może zająć kilka następnych dni" - zaznaczył. "Naszą najwyższą troską są objęci także Klienci, którzy podczas pobytu za granicą otrzymali informację o zmianie powrotnego rozkładu lotu" - dodał.

Wiceprezes Biura Podróży Itaka odniósł się też do pytania o sytuację turystów z Gran Canarii do Katowic, którym odwołano lot. "Klienci są pod opieka naszych rezydentów i mają zapewnione zakwaterowanie do czasu lotów powrotnych, które realizowane są w dniach 25 czerwca do 28 czerwca do różnych lotnisk w Polsce skąd zapewnimy transfery do Katowic" - poinformował.

Rzecznik prasowy Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego Damian Ziąber komentując dla PAP zaistniałą sytuację, zauważył, że Itaka informuje o zwrotach ze środków własnych. "Można to zatem rozumieć jako oznakę stabilnej sytuacji finansowej firmy, a to z kolei oznacza, że inne środki finansowe, jak gwarancja posiadana przez biuro czy wsparcie turystycznych funduszy pomocowych w tym momencie prawdopodobnie nie są potrzebne" - ocenił.

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny zapewnia obsługę Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego. Jego celem jest zapewnienie możliwie jak najszybszej wypłaty środków podróżnym w pełnej wysokości, w przypadku niewypłacalności organizatora turystyki lub przedsiębiorcy ułatwiającego nabywanie powiązanych usług turystycznych. (PAP)

Autorki: Danuta Starzyńska-Rosiecka, Longina Grzegórska-Szpyt