Wzajemne sankcje szkodzą polsko-rosyjskiej współpracy gospodarczej. Mówiła o tym w wywiadzie dla agencji Ria Novosti ambasador Rzeczpospolitej w Moskwie. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zaapelowała także do władz Rosji o jak najszybszy zwrot wraku Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem.
Polska ambasador podkreśliła, że wkrótce minie 5 lat od tragedii, a szczątki samolotu nie wróciły do Polski, ponieważ „nie ma decyzji strony rosyjskiej”. „Dla polskiego społeczeństwa symboliczne znaczenie ma to, aby samolot, w którym rozegrała się tragedia, wrócił do Polski” - cytuje wypowiedź Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz agencja Ria Novosti.
- Ruszył proces gen. Bielawnego. Przygotowywał wizytę Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku
- AGH odcina się od "smoleńskich" naukowców. Uczelnia nie chce utożsamiać się z prof. Witakowskim
- Minister kultury: Skrócenie pomnika w Smoleńsku oznacza nowy konkurs
- Śledztwo ws. cywilnego wątku lotów do Smoleńska po raz trzeci umorzone
W opinii polskiej ambasador, brak decyzji w tej sprawie jest jednym z problemów, który powinien zostać jak najszybciej rozwiązany, ponieważ wpływa negatywnie na odbiór Rosji w naszym kraju. Odnosząc się do kwestii kryzysu ukraińskiego ambasador Pełczyńska-Nałęcz przypomniała, że z polskiego punktu widzenia Rosja dokonała agresji na Ukrainę, anektując część jej terytoriów.
Natomiast mówiąc o stosunkach polsko-rosyjskich podkreśliła, że ochłodzenie nie wynika bezpośrednio ze złych kontaktów Moskwy z Warszawą, ale wpływa na nie stan stosunków Rosji z Unią Europejską.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu