Sprawa napadu na kator w Bochni zbyt zawiła dla prokuratury okręgowej

Policja
PolicjaShutterStock
14 listopada 2014

Do napadu na kantor doszło pod koniec października. Do tej pory nie zaleziono sprawcy. Sprawą zajmie się prokuratura apelacyjna w Krakowie.

O zmianie zdecydował skomplikowany charakter sprawy.
Wyjaśnianiem okoliczności napadu z 27 października zajmuje się teraz wydział do spraw przestępczości zorganizowanej i korupcji - przyznał rzecznik prokuratury apelacyjnej Piotr Kosmaty. Nie chciał ujawnić żadnych szczegółów.

Kilka miesięcy wcześniej w niedalekim od Bochni-Targowisku motocykliści ostrzelali samochód właściciela kantoru z Niepołomic. Kilka dni po zabójstwie w Bochni, nieznani sprawcy okradli właściciela kantoru w Jabłonce na Orawie. 41-letni pracownik kantoru z Bochni został napadnięty i śmiertelnie postrzelony 27 października po pracy na parkingu osiedla, na którym mieszkał.

Napastnik zabrał reklamówkę z pieniędzmi i uciekł. Niegroźnie ranił także koleżankę mężczyzny.
W ustaleniu sprawcy nie pomogła na razie nagroda finansowa - 10 tysięcy złotych od komendanta małopolskiej policji oraz 50 tysięcy od szefa zastrzelonego pracownika kantoru.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.