Reklama

W Sejmie w piątek odbyło się spotkanie Cieszyńskiego z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych. Konsultacje dotyczyły m.in. sposobów współpracy partii politycznych z międzynarodowymi platformami społecznościowymi.

Cieszyński powiedział na konferencji prasowej w Sejmie po spotkaniu, że omówiono kwestie nowych regulacji europejskich dotyczących reklamy politycznej. "Poprosiliśmy przedstawicieli wszystkich sił parlamentarnych o to, aby zgłosili nam swoje uwagi. To są prace, które w naszej ocenie istotnie wpłyną na to, jak funkcjonuje polityka w Internecie, chcemy, żeby Polska była aktywnym uczestnikiem tych dyskusji" - powiedział minister.

Dodał, że przy okazji poruszony został temat usunięcia z Facebooka profilu Konfederacji. "Polski rząd przekazał już do firmy Meta (Facebook) informację na temat tego, że nie zgadzamy się z takim podejściem. Uważamy, że to uzasadnienie, które podano nie jest autentyczne" - mówił Cieszyński.

Jak zaznaczył, nawet jeżeli na profilu Konfederacji były treści, których "jako rząd stanowczo nie popiera - dezinformacyjne w temacie szczepień - to po pierwsze były możliwości adekwatnej reakcji, np. poprzez oznaczenie lub usunięcie danego postu lub zareagowania w taki sposób, który sprawiłby, że wiarygodność platformy byłaby podtrzymana".

Cieszyński zwrócił uwagę, że na Facebooku "nie trzeba długo szukać, żeby znaleźć inne profile, na których takie treści stanowią clue funkcjonowania całego profilu". Podkreślił, że "platforma nie przedstawiła ani konkretnych postów, które były przyczyną usunięcia konta (Konfederacji), ani w transparentny sposób nie przekazała opinii publicznej, dlaczego taka decyzja została podjęta".

"My się temu stanowczo sprzeciwiamy. Uważamy, że tak być nie powinno. Te platformy są istotną częścią życia społecznego, politycznego w Polsce i w każdym innym kraju Unii Europejskiej" - oświadczył minister w KPRM.

Zadeklarował, że przedstawiciele rządu będą kontynuowali prace w Polsce na podstawie projektu tzw. ustawy wolnościowej, powstałego w resorcie sprawiedliwości przy udziale wiceministra Sebastiana Kalety. Dodał, że będą też prace na arenie europejskiej nad unijnym aktem o usługach cyfrowych (ang. Digital Services Act, DSA) w ten sposób, "żeby wszyscy mieli pewność, że mogą funkcjonować w internecie w sposób transparentny, i żeby kluczowe wartości, a taką zawsze będzie dla nas jest wolność słowa, były odpowiednio chronione".

Cieszyński przekazał, że spotkało się to z dobrym przyjęciem wśród wszystkich przedstawicieli klubów parlamentarnych, którzy zabrali głos podczas piątkowego spotkania. Wyraził też nadzieję, że pozwoli to "ustalić wspólne stanowisko, które będzie jeszcze bardziej wzmacniało stanowisko Polski w pracach nad DSA".

Uczestniczący w rozmowach z przedstawicielami KPRM i Cieszyńskim skarbnik Konfederacji mec. Michał Wawer ocenił w rozmowie z PAP, że "spotkanie ujawniło niestety bezradność rządu wobec Facebooka i innych internetowych gigantów". "Facebook demonstracyjnie lekceważy stronę rządową i odmawia prowadzenia jakiejkolwiek poważnej komunikacji z polskimi władzami w sprawie tak doniosłej dla polskiej debaty publicznej, jak usunięcie strony Konfederacji - parlamentarnej partii politycznej" - ocenił Wawer.

Odnosząc się do efektów piątkowego spotkania, prawnik stwierdził, że "ze strony rządu nie padły zapowiedzi podjęcia w związku z działaniami Facebooka jakichkolwiek zdecydowanych kroków". "Nadal nie wiadomo na przykład, kiedy procedowana będzie tzw. ustawa wolnościowa ministra Kalety" - dodał.

"Rządowa strategia w sprawie cenzury w internecie ogranicza się obecnie do wyrażania nadziei, że Unia Europejska ureguluje rynek mediów społecznościowych, zanim zaczną znikać profile kolejnych partii politycznych" - ocenił Wawer.

5 stycznia Facebook usunął oficjalny profil partii Konfederacja. Zgodnie z oświadczeniem biura prasowego portalu społecznościowego, strona partii Konfederacja została usunięta z powodu powtarzających się naruszeń zasad Facebooka dotyczących mowy nienawiści poprzez publikowanie "treści bezpośrednio atakujących inne osoby na podstawie tzw. cech chronionych, takich jak narodowość czy orientacja seksualna" oraz zasad dotyczących dezinformacji na temat COVID-19, "a w szczególności fałszywych twierdzeń o tym, że maski nie ograniczają rozprzestrzeniania się choroby, że śmiertelność COVID-19 jest taka sama lub niższa niż grypy, a także że szczepionki na COVID-19 nie zapewniają żadnej odporności i są nieefektywne".

W piątek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oświadczył, że "to jest najlepszy czas, aby przyspieszyć prace nad projektem przepisów o wolności słowa w internecie i jak najszybciej skierować go do Sejmu". Prace nad projektem rozpoczęły się ponad rok temu. Z kolei Konfederacja zaprezentowała własny projekt ustawy nakładający olbrzymie kary finansowe za "cenzurę partii politycznych ze strony mediów społecznościowych".

Stanowisko do unijnego rozporządzenia "Akt o usługach cyfrowych" (DSA) rząd przyjął w ub. roku - wynika z informacji opublikowanych w kwietniu na rządowej stronie o cyfryzacji KPRM. "Nasz priorytet to zagwarantowanie w przepisach UE jasnych kryteriów usuwania treści z internetu oraz zapewnienie efektywnej ścieżki odwoławczej w przypadku zablokowania użytkowników i ich publikacji - podkreślono w komunikacie.