Nowacki: Kosztownie nie znaczy dobrze

Paweł Nowacki
Paweł NowackiDGP / Wojtek Gorski
4 listopada 2014

W słynnej scenie z komedii „Miś” palacz przekonywał: „Pani kierowniczko: jest zima, to musi być zimno”. Jak obserwuję poczynania niektórych urzędników zajmujących się e-administracją, to wydaje mi się, że za wszelką cenę udowodniają potrzebę zaawansowanych = droższych rozwiązań.

A widać, że im bardziej rozbudowane systemy i zastosowana technologia, tym mniej skutecznie działają. Narzędzia proste, jak e-Deklaracje, są tanie i działają skuteczniej niż np. platforma ePUAP.

Śladem palacza potwierdzę: jak się chce mieć rozbudowaną e-administrację, to musimy wydawać na nią coraz więcej. Liczba internautów i procesów realizowanych w takich systemach będzie przecież rosła, a serwerów musi przybywać. Problemy są inne: jako obywatele mamy prawo oczekiwać od administracji, że będzie wybierała proste rozwiązania. A jeśli musi wydawać pieniądze, niech to robi naprawdę rozsądnie.

Obsługa i uaktualnianie systemów informatycznych może pochłonąć dowolną kwotę z naszego budżetu (z kieszeni podatnika), co potwierdzi średniej klasy specjalista IT. A zaawansowane systemy są zwykle zbyt trudne w obsłudze dla obywatela. No i większości funkcjonalności nie rozumie później sam projektant.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.