Już wcześniej szef Sojuszu zapowiedział stworzenie sił, które nazwał "szpicą". W razie potrzeby miałyby one być natychmiast wysłane do zagrożonych krajów. A to wiąże się z większą obecnością NATO w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Nie będą to jednak stałe bazy - żołnierze państw Sojuszu będą rozmieszczani na zasadzie rotacji.
Szczegóły mają być uzgadniane na walijskim szczycie 4 i 5 września.
Powiązane
-
Siemoniak: dowództwo szpicy tam, gdzie trzeba będzie gasić konflikt
-
Rasmussen: Rosja traktuje NATO jak przeciwnika Rosja traktuje NATO jak przeciwnika - ocenił sekretarz generalny Anders Fogh...
-
Ukraina: Nielojalność wojska to główny problem na froncie Kontrofensywa separatystów obnażyła wynikające z wielu lat zaniedbań problemy armii....
Reklama
Reklama