Politycy coraz częściej traktują gmachy gdzie pracują jak sale wystaw. W zeszłym roku w Sejmie zaprezentowano 43 ekspozycje, a w tym roku może paść kolejny rekord. Do rozpoczęcia sejmowych wakacji odbyły się 24 wystawy - pisze "Rzeczpospolita".

Jak czytamy w gazecie, w planach jest między innymi ekspozycja żony Przemysława Gosiewskiego - posła PiS, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Beata Gosiewska chce pokazać należące niegdyś do polityka zdjęcia, gadżety, podziękowania, czy upominki.

Kontrowersje może też wywołać planowana na przyszły rok wystawa karykatur polityków. Organizuje ją wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka. O tym, kto zostanie na niej zaprezentowany, zdecydują artyści.

Zainteresowanie organizacją wystaw jest też duże w siedzibie europarlamentu. Wprowadzono tam więc limit ekspozycji przypadających na każdego polityka. W kadencji 2004-2009 można było zorganizować jedną, a w następnej - dwie. Ryszard Czarnecki z PiS deklaruje jednak, że w każdej z nich zrobił po pięć. "Można przykładowo wykorzystać limit innego posła" - podpowiada.