Choć można to zrobić od ponad dwóch lat, większość dorosłych Polaków nadal nie korzysta z możliwości zastrzeżenia numeru PESEL. Czym to się może skończyć? Nie tylko kradzieżą nie tylko kradzieżą danych, ale też długami, egzekucjami komorniczymi i wielomiesięczną walką o odzyskanie finansowej kontroli.
Miliony osób nadal nie zabezpieczyły swoich danych
Z danych Ministerstwa Cyfryzacji wynika, że na koniec 2025 roku zastrzeżonych było ponad 7,5 mln numerów PESEL. To wyraźny wzrost względem końca 2024 roku, kiedy liczba ta wynosiła około 5,4 mln. Mimo to aż 25,4 mln pełnoletnich Polaków wciąż nie skorzystało z tej formy ochrony.
Zdaniem dr. Mariusza Sokołowskiego, eksperta ds. bezpieczeństwa z Uniwersytetu Warszawskiego, skala problemu pokazuje, że świadomość zagrożeń nadal jest niewystarczająca.
„Możemy spać spokojniej”. Ekspert tłumaczy, po co zastrzegać PESEL
Dr Sokołowski podkreśla, że wielu ludzi nadal nie zdaje sobie sprawy z tego, jak łatwo przestępcy mogą wykorzystać cudze dane osobowe. – Zastrzeżenie numeru PESEL jest bardzo przydatne i zabezpiecza przed padnięciem ofiarą przestępstwa polegającego na tym, że ktoś np. zawrze umowę na nasze nazwisko. Trzeba edukować ludzi w tym zakresie i mówić o negatywnych konsekwencjach braku zastrzeżenia. Dzisiaj wiele rodzajów przestępstw to czyny dokonywane zdalnie, a zawarcie umowy nie wymaga bezpośredniej weryfikacji konkretnej osoby z dokumentem tożsamości danego człowieka – wyjaśnia dr Sokołowski.
Ekspert zaznacza, że po aktywowaniu blokady właściciel numeru PESEL jest znacznie lepiej chroniony przed próbami wyłudzeń.
„To mnie nie dotyczy”. Fałszywe poczucie bezpieczeństwa
Radca prawny Marek Niczyporuk z kancelarii Ars Aequi uważa, że wiele osób lekceważy problem, ponieważ zakłada, że przestępcy interesują się wyłącznie ludźmi z dużym majątkiem lub wysokimi dochodami.
Tymczasem praktyka pokazuje coś zupełnie innego. – Praktyka wskazuje, że często oszustwa, w których wykorzystywane są cudze numery PESEL, dotyczą zaciągania zobowiązań o niskich wartościach na osoby o niekoniecznie wysokim statusie majątkowym. Nagle ofiara musi się zmierzyć z wieloma egzekucjami na stosunkowo niewielkie kwoty. Ich obsługa prawna wiele kosztuje. W efekcie, mimo małego majątku, można popaść w poważne problemy finansowe – ostrzega mec. Niczyporuk.
Eksperci zwracają uwagę, że ofiarami wyłudzeń bardzo często padają właśnie mniej zamożni, którzy nie spodziewają się, że mogą znaleźć się na celowniku oszustów.
Polska jednym z pionierów cyfrowego bezpieczeństwa
Dr Agnieszka Goldiszewicz z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej podkreśla, że możliwość zastrzegania numeru PESEL jest rozwiązaniem nowoczesnym i wyróżniającym Polskę na tle innych państw europejskich. – Do tej pory tylko 23 proc. dorosłej populacji skorzystało z możliwości zastrzeżenia numeru PESEL. Jest to stosunkowo wysoki wynik, biorąc pod uwagę strukturę wiekową uprawnionej populacji, którą w dużej mierze tworzą osoby starsze, zagrożone zjawiskiem tzw. cyfrowego wykluczenia – dodaje dr Goldiszewicz i zauważa jednocześnie, że tempo wzrostu liczby zastrzeżeń w 2025 roku było wyjątkowo dynamiczne.
Kampanie informacyjne zwiększyły zainteresowanie usługą
Według dr Goldiszewicz na wzrost zainteresowania zastrzeganiem numeru PESEL mogły wpłynąć szeroko zakrojone kampanie informacyjne dotyczące ochrony danych osobowych i zagrożeń związanych z kradzieżą tożsamości. – Z punktu widzenia analizowanych danych interesujące mogłoby się okazać ustalenie tego, w jakich grupach wiekowych najczęściej korzystano z omawianego uprawnienia. Powstaje więc pytanie, która z grup okazała się najefektywniejszym odbiorcą komunikatów dotyczących konieczności zabezpieczania danych osobowych o szczególnym znaczeniu – zauważa ekspertka z UMCS.
Nowe przepisy uruchomiły lawinę zastrzeżeń
Mec. Marek Niczyporuk przypomina, że dopiero od połowy 2024 roku instytucje finansowe, notariusze i firmy telekomunikacyjne zostały zobowiązane do sprawdzania statusu numeru PESEL przed zawarciem określonych umów.
To właśnie dlatego rok 2025 był pierwszym okresem, w którym system zaczął działać na pełną skalę. – Uważam, że liczba osób zastrzegających swój PESEL będzie tylko rosnąć wraz z coraz większą popularnością państwowych usług cyfrowych i świadomością zagrożeń. W dzisiejszych czasach wykluczenie cyfrowe nie obejmuje już z pewnością znacznej części społeczeństwa, więc raczej chodzi o świadomość zagrożeń niż o brak realnej możliwości skorzystania z zabezpieczenia ww. numeru poprzez jego zastrzeżenie – dodaje ekspert z kancelarii Ars Aequi.
Trend wzrostowy się utrzyma, ale tempo może wyhamować
Zdaniem dr Goldiszewicz liczba zastrzeżonych numerów PESEL nadal będzie rosła, choć prawdopodobnie wolniej niż dotychczas. – Z uprawnienia korzystać będą nadal osoby, które dostrzegają potrzebę ochrony zgromadzonych zasobów, a dotychczas nie miały czasu tego uczynić. Najczęściej są to osoby w tzw. średnim wieku, choć także najmłodsi dorośli, działający „profilaktycznie”. Seniorzy zaś mogą albo nie mieć świadomości istnienia mechanizmu zastrzegania numeru PESEL albo obawiać się trudności związanych z przeprowadzaniem tej procedury – uzupełnia ekspertka.
Zastrzeżenie PESEL można cofnąć w kilka chwil
Eksperci podkreślają również, że sama procedura nie jest skomplikowana i nie utrudnia codziennego życia. Jeśli konieczne będzie czasowe odblokowanie numeru PESEL, można zrobić to szybko, m.in. za pomocą aplikacji mObywatel. – Prognozuję, że liczba zastrzeżonych numerów będzie przybywać w tempie wolnym z okresowymi skokami, co wynika z nasycenia grupy najbardziej świadomych użytkowników. Znaczenie będą miały kolejne kampanie społeczne, najczęściej powtarzane po ujawnieniu kolejnych przypadków oszustw – podsumowuje mec. Niczyporuk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu