USA o katastrofie samolotu na Ukrainie: To był zamach. Mamy dowody

Malezyjskie samoloty
Malezyjskie samolotyPAP/EPA / SHAMSHAHRIN SHAMSUDIN
18 lipca 2014

Amerykanie mają dowody na to, że doszło do zamachu na Ukrainie, nie wskazują jednak jego sprawców.

Według władz w Kijowie, malezyjski samolot pasażerski lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur zestrzelili separatyści. Zginęło niemal 300 osób. Stany Zjednoczone zaoferowały pomoc w ustaleniu przyczyn katastrofy. System radarowy USA widział wystrzeloną rakietę typu ziemia powietrze, która zestrzeliła malezyjski samolot. Takie informacje podają amerykańskie media powołując się na anonimowe źródła w administracji Białego Domu. Dodają przy tym, że radary zanotowały również moment, kiedy maszyna została trafiona. Waszyngton podkreśla, że dysponuje niezbędnym sprzętem, który pomoże w śledztwie, a przede wszystkim dzięki niemu być może uda się ustalić sprawców zamachu. 

Wiadomo, że Barack Obama niedługo po tragedii rozmawiał z Władimirem Putinem, brak jest jednak szczegółów na ten temat. Natomiast wiceprezydent Joe Biden telefonował do Petro Poroszenki, który przyjął propozycję doradztwa ekspertów z USA. Trzy miesiące temu Amerykańska Agencja Lotnicza zabroniła krajowym przewoźnikom przelatywania przez obszar, który znajduje się niedaleko, gdzie w czwartek doszło do tragedii. Pentagon z kolei poinformował, że Rosja zgromadziła w okolicach wschodniej granicy z Ukrainą około 12 tysięcy żołnierzy oraz ciężki sprzęt, którego część trafia w ręce separatystów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.