Moskwa krytycznie ocenia wizytę prezydenta USA w Warszawie. Rosyjski ambasador przy ONZ Witalij Czurkin powiedział, że Barak Obama namawiając kraje europejskie do nacisków na Rosje może spowodować wzrost napięcia na arenie międzynarodowej.
W opinii Czurkina, Rosji najtrudniej będzie zaakceptować zwiększającą się obecność wojsk NATO w pobliżu granic Federacji. "Jeśli Stany Zjednoczone chcą prężyć muskuły, wykorzystując do tego Ukrainę, to nic dobrego z tego nie wyniknie” - cytują wypowiedź Czurkina rosyjskie agencje.
Jednocześnie rosyjski dyplomata zaapelował do ukraińskiego prezydenta- elekta Petra Poroszenki o zakończenie operacji antyterrorystycznej na Ukrainie. Podobne opinie wielokrotnie padały w oświadczeniach Kremla i rosyjskiego MSZ.
Moskwa ostrzega, że w przypadku zwiększenia obecności wojsk NATO w krajach wschodniej Europy będzie musiała odpowiedzieć rozmieszczeniem swoich rakiet w obwodach granicznych, między innymi w Kaliningradzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu