Komorowski o amerykańskich żołnierzach w Polsce: mają odstraszać

Barack Obama i Bronisław Komorowski PAP/Bartłomiej Zborowski
Barack Obama i Bronisław Komorowski PAP/Bartłomiej ZborowskiPAP / Bartłomiej Zborowski
3 czerwca 2014

Rosja nie będzie mówić krajom NATO, czy mogą w nich stacjonować wojska amerykańskie - takie stanowisko przedstawił Bronisław Komorowski po rozmowach z Barackiem Obamą. Polski prezydent podkreślał też, że nie ma krajów NATO drugiej kategorii.

- Decyzja Stanów Zjednoczonych o pobycie żołnierzy amerykańskich w Polsce ma dla nas znaczenie zarówno jako element odstraszania, jak i potwierdzenia tego, że nie uznajemy żadnych ograniczeń w zakresie stacjonowania sił zbrojnych państw NATO w Polsce - mówił polski prezydent. Bronisław Komorowski przypomniał, że od pewnego czasu ograniczenia takie sugeruje "kraj niebędący członkiem sojuszu".

Prezydent Komorowski mówił też, że kryzys ukraiński i zachowanie Rosji w kwestii Krymu wymusiły odpowiedź, którą jest realna obecność sił amerykańskich w naszej części Europy i deklaracja prezydenta Baracka Obamy o zwiększeniu tej obecności.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.