Aby dogonić uciekające mu Chorwację i Słowenię, Serbia wkracza na ciernistą ścieżkę refor.
Nacjonalistyczna retoryka odeszła do lamusa. Dominującym tematem w niedzielnych wyborach parlamentarnych w Serbii jest stan gospodarki. Ich prawdopodobny zwycięzca Aleksandar Vucić nawet nie ukrywa, że kuracja, którą zamierza przeprowadzić, będzie trudna. Ale innego wyjścia nie ma.
– Nie przyjechałem tu, aby powiedzieć, że jeśli zagłosujecie na nas, życie będzie łatwe, a miód i mleko zaczną płynąć. Reformy będą bolesne. Ci, którzy mówią, że raka można wyleczyć aspiryną, nie są uczciwi – ostrzegł na wiecu Vucić, lider centroprawicowej Serbskiej Partii Postępowej (SNS) i dotychczasowy wicepremier.