Guział: Plac Zbawiciela nie dla tęczy. Zostanie przeniesiona na Ursynów?

Spalona tęcza na placu Zbawiciela
Spalona tęcza na placu ZbawicielaNewspix / Marcin Wziontek
2 grudnia 2013

Chcą chronić Plac Zbawiciela przez tęczą. Warszawska Wspólnota Samorządowa opublikowała list otwarty do ministra kultury w sprawie instalacji w centrum Warszawy.

Zdaniem szefa Wspólnoty, Piotra Guziała, tęcza niszczy przestrzeń urbanistyczną i nie powinna stać na terenie objętym opieką konserwatora zabytków. A takim jest Oś Stanisławowska. Jest to stworzone w osiemnastym wieku założenie, które dziś obejmuje Aleję Wyzwolenia, Plac Zbawiciela, a także ulicę Nowowiejską.

Przedstawiciele Wspólnoty zwracają uwagę, że przestrzeń ta jako jedna z dwóch powstałych przed 1939 rokiem, jest chroniona prawem. Autorzy listu zwracają uwagę, że mimo to, podległy ministrowi kultury Instytut Adama Mickiewicza doprowadził do budowy tęczy właśnie na Placu Zbawiciela. Instalacja miała być tymczasowa. Piotr Guział jest jednak zaniepokojony informacjami płynącymi ze strony stołecznego ratusza o tym, że tęcza może zostać w tym miejscu na stałe.

Guział przypomina, sprawę sprzed kilku lat, która dotyczyła podobnej przestrzeni - Osi Saskiej. Wtedy urzędnicy uznali, że nie można postawić pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej przez pałacem prezydenckim, dlatego, że zakłócałby harmonię tej przestrzeni. Autorzy listu proszą ministra o pomoc w znalezieniu dla tęczy innej lokalizacji.
Przedstawiciele Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej proponują, by przenieść ją na Ursynów. Burmistrzem tej dzielnicy jest szef Wspólnoty, Piotr Guział.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.