Sikorski: PiS ma odruch niewolnika. Przestaje myśleć, gdy zamachać czerwoną płachtą rosyjską

Radosław Sikorski
Radosław SikorskiNewspix / JACEK HEROK
15 listopada 2013

Prawo i Sprawiedliwość przestaje myśleć, kiedy przychodzi do relacji z Rosją. Wystarczy zamachać czerwoną płachtą rosyjską. To są odruchy niewolnika, który musi pokazać, że w ogóle istnieje, że rzucanie się na silniejszego to jedyny paradygmat polskiej polityki zagranicznej – powiedział w Radiu ZET Radosław Sikorski.

Komentując wydarzenia pod Ambasadą Rosyjską minister spraw zagranicznych stwierdził, że „tak będzie wyglądała polska polityka zagraniczna jeśli prawica, nie daj Boże, dojdzie do władzy”. – Rzucanie się na silniejszych, moment emocjonalnej satysfakcji, a potem wstyd dla kraju i przeprosiny, albo gorzej – stwierdził Sikorski.

Kiedy Monika Olejnik przypomniała, że Polska przepraszała za nieudolność policji. Sikorski odpowiedział, że podobne porozumienie – o odsunięciu się policji od marszu, który miał być zabezpieczany przez służby porządkowe organizatora – zawarto ze związkowcami z „Solidarności”. - Zapomniano, że dżentelmeńskie umowy można zawierać tylko z dżentelmenami – stwierdził minister spraw zagranicznych, który przyznał, że polska policja „nawaliła” 11 listopada.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Media

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.