Do 274 wzrosła liczba ofiar zatonięcia łodzi z imigrantami w pobliżu wyspy Lampedusa na południu Włoch. Śledztwem w sprawie zatrzymanego przemytnika ludzi, który zorganizował tragiczny rejs, oraz jego ewentualnych wspólników zajmie sycylijska prokuratura do spraw walki z mafią.
Reklama

35-letniemu Tunezyjczykowi prokuratura postawi zarzut handlu ludźmi. Ocaleni imigranci wskazali na niego jako komendanta kutra, na którym było ponad 500 osób. Pozostałe zarzuty to doprowadzenie do śmierci wielu osób oraz spowodowanie zatonięcia jednostki.

Według niektórych, to właśnie Tunezyjczyk miał podpalić znajdujące się na pokładzie koce, od których natychmiast zajęła się drewniana jednostka. W środę na Lampedusę przybędzie przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso.

Towarzyszyć mu będą premier Enrico Letta i minister spraw wewnętrznych Angelino Alfano. Włosi domagają się, by zjawiskiem nielegalnej imigracji drogą morską zainteresowała się cała Wspólnota - tym bardziej, że większość z nich nie zatrzymuje się we Włoszech, lecz jedzie na północ Europy.