USA: prasa o paraliżu administracji

1 października 2013

W Stanach Zjednoczonych nadchodzące dni będą pełne politycznych przepychanek - prognozuje "Wall Street Journal". I dodaje, że obie strony konfliktu będą starały się jak najwięcej zyskać.

Nad ranem naszego czasu amerykański rząd federalny zawiesił działalność. Przyczyna był pat polityczny w Kongresie podczas uchwalania budżetu. Teraz setki pracowników federalnych muszą pójść na przymusowy urlop i nie otrzymają na czas wypłaty. "Washington Post" pisze, że w związku z paraliżem administracji będzie zamknięta większość urzędów, parki narodowe i muzea. Ze względu na bezpieczeństwo państwa muszą pracować służby mundurowe. Dziesiątki tysięcy kontrolerów lotu, strażników więziennych i granicznych będzie pełnić służbę za darmo. 

Prezydent Stanów Zjednoczonych winą za tę sytuację obarczył Republikanów, którzy próbując zablokować wejście w życie reformy ubezpieczeń zdrowotnych Baracka Obamy, dołączyli zapisy w tej sprawie do budżetu państwa. W wypowiedzi dla "New York Times'a", republikański senator ze stanu Iowa, Steve King tłumaczy, że jego partia przyjęła takie stanowisko, gdyż "po prostu jest ono słuszne". "Możemy wyjść z politycznego impasu, ale nigdy nie dojdziemy do siebie po Obamacare" - mówi. 

Według sondaży, odpowiedzialnością za konsekwencje paraliżu wyborcy obarczą raczej Republikanów. Ci jednak są przekonani, że także Demokraci podejmują wielkie polityczne ryzyko, broniąc niepopularnej reformy ubezpieczeń zdrowotnych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.