Czeska konserwatywna Obywatelska Partia Demokratyczna jest w bardzo trudnej sytuacji. Były prezydent i jej były przywódca Vaclav Klaus odrzucił propozycję współpracy.
Konserwatyści jeszcze do połowy czerwca stali na czele rządzącej koalicji i rozdawali karty na czeskiej scenie politycznej. Powodem są skandale i afery z udziałem nie tylko jej byłego lidera i byłego premiera Petra Neczasa. W obliczu zbliżających się przyśpieszonych wyborów parlamentarnych wczoraj zapowiedzieli, że zwrócą się do Vaclava Klausa, założyciela partii w 1991 roku, aby pomógł im wyjść z beznadziejnej sytuacji.
Na reakcję Klausa długo nie czekali. "Ponieważ jest to moje dziecko, nie mam powodu do radości. Jestem smutny. Bez na prawdę fundamentalnych zmian w programie partii i zmiany ludzi w jej kierownictwie oraz sposobu w jakim postępują nic zrobić się nie da”- tak Klaus rezolutnie i definitywnie rozwiał zamiary swoich byłych kolegów. Dodał, że postępowanie konserwatystów nie daje mu żadnych podstaw do tego, aby im pomóc. Według komentatorów, Obywatelskiej Partii Demokratycznej grozi rozpad.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu