Minister Rostowski każe oszczędzać, ale na stronę internetową wydał 397,5 tys. zł

Jacek Rostowski
Jacek RostowskiBloomberg / Bartek Sadowski
19 marca 2013

Od zera do 400 tys. zł – tyle wydały ministerstwa na swoje strony internetowe – wynika z danych zebranych przez DGP. Różnice są duże. Co nie znaczy, że droższe strony są lepsze od tańszych.

„Portal”– tak swoją stronę internetową nazywa Ministerstwo Finansów. I chyba jest to jedyne uzasadnienie do wydania na nią aż 397 526 zł. Ta jedna z najnowszych stron uruchomiona w październiku ubiegłego roku jest też najdroższą rządową witryną. Trudno ocenić, z czego wynika tak wysoki koszt jej zrealizowania, bo nie ma właściwie żadnych wytycznych, co powinno znajdować się na oficjalnych witrynach urzędów. Jedyne, do czego są zobligowane, to prowadzenie w internecie biuletynów informacji publicznej. Ale BIP-y to osobne witryny, do których strony resortów tylko przekierowują – zresztą każda ma link w zupełnie innym miejscu.

Pozostało 82% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.