Od zera do 400 tys. zł – tyle wydały ministerstwa na swoje strony internetowe – wynika z danych zebranych przez DGP. Różnice są duże. Co nie znaczy, że droższe strony są lepsze od tańszych.
„Portal”– tak swoją stronę internetową nazywa Ministerstwo Finansów. I chyba jest to jedyne uzasadnienie do wydania na nią aż 397 526 zł. Ta jedna z najnowszych stron uruchomiona w październiku ubiegłego roku jest też najdroższą rządową witryną. Trudno ocenić, z czego wynika tak wysoki koszt jej zrealizowania, bo nie ma właściwie żadnych wytycznych, co powinno znajdować się na oficjalnych witrynach urzędów. Jedyne, do czego są zobligowane, to prowadzenie w internecie biuletynów informacji publicznej. Ale BIP-y to osobne witryny, do których strony resortów tylko przekierowują – zresztą każda ma link w zupełnie innym miejscu.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)