Genetyk: Identyfikacja żołnierzy z Powązek może trwać latami

Andrzej Ossowski
Andrzej OssowskiAgencja Gazeta / Cezary Aszkiełowicz
1 marca 2013

Jak przebiega identyfikacja szczątków żołnierzy podziemia ekshumowanych na Powązkach? Opowiada o tym dr Andrzej Ossowski, genetyk z Zakładu Medycyny Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, który uczestniczy w ekshumacjach. "Nie ma co nawet liczyć na to, że uda się zidentyfikować którąś z tych ofiar bez badań genetycznych" - wyjaśnia w rozmowie z portalem dziennik.pl.

Mariusz Nowik: Na Powązkach, na tak zwanej Łączce znaleziono szczątki już 117 ciał żołnierzy podziemia niepodległościowego skazanych na śmierć przez powojenne sądy. Pański zespół uczestniczy w ustalaniu tożsamości ofiar. W którym momencie genetycy wkraczają do akcji?

Dr Andrzej Ossowski: Jesteśmy dość specyficznym zespołem, bo nie tylko identyfikujemy szczątki, ale też poszukujemy ich i ekshumujemy. W procesie identyfikacji ciał nie możemy pojawiać się ani w połowie, ani na końcu tej drogi. Aby nasza praca przynosiła efekty, musimy właściwie zabezpieczyć znaleziony materiał kostny do badań DNA. Degradacja po odsłonięciu szkieletu postępuje w przyspieszonym tempie, dlatego nie możemy pozwolić, by wydobyte przez archeologów kości czekały na nas choćby nawet jeden dzień.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.