Nasza drogówka kocha statystykę i łatwiznę

wypadek samochodowy
wypadek samochodowyShutterStock
5 lutego 2013

Niedostosowanie prędkości do warunków na drodze to policyjna mantra. Osiemdziesiąt km/h na krajowej siódemce, zgodnie z przepisami. W pewnym momencie pęka opona, auto obija się o trzy inne i ląduje w rowie. Policja wystawia mandat, twierdząc, że nie dostosowano prędkości do warunków panujących na drodze. Mimo dobrej pogody i znakomitej widoczności – pisze do nas czytelnik.

Kolejna historia: – Jechałem mniej niż 40 km/h drogą krajową, na której była szklanka. W pewnym momencie nacisnąłem na hamulec, ale samochód nie miał przyczepności. Również usłyszałem, że nie dostosowałem prędkości do warunków na drodze. Mandat wlepiony, sprawa zamknięta – opowiada kolejny czytelnik.

Kierowcy od lat narzekają, że policyjna drogówka wiecznie upatruje przyczyn wypadków i kolizji drogowych w nadmiernej prędkości. I choć nikt nie podważa tego, że kierowcy lubią czasem wcisnąć gaz do dechy (co nie sprzyja poprawie bezpieczeństwa), to jednak powyższe przykłady wskazują, że wpisywanie wyświechtanych formułek nie zawsze ma sens, a prawdziwa przyczyna wypadku tkwi gdzie indziej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.