Londyn odrzuca apel Argentyny o rozmowy w sprawie Falklandów

Prezydent Argentyny Cristina Fernandez de Kirchner
Prezydent Argentyny Cristina Fernandez de KirchnerBloomberg / Michele Tantussi
3 stycznia 2013

Zgodnie z przewidywaniami, brytyjski rząd odrzucił kolejny argentyński apel o podjęcie rokowań co do przyszłości Wysp Falklandzkich, o które 30 lat temu oba kraje stoczyły wojnę.

Prezydent Argentyny opublikowała dziś w londyńskim "Guardianie" list otwarty w sprawie archipelagu. Cristina Kirchner wybrała 3 stycznia, gdyż to dziś przypada 180. rocznica przyłączenia archipelagu do Korony Brytyjskiej. Ale premier Cameron oświadczył, że "o przyszłości Wysp Falklandzkich powinni zadecydować sami mieszkańcy archipelagu. A ilekroć pytano ich o zdanie, zawsze mówili, że chcą zachować swój obecny status w Zjednoczonym Królestwie".

David Cameron przypomniał, że w tym roku, w marcu mieszkańcy Falklandów zagłosują w referendum w sprawie swojej przyszłości. "Mam nadzieję, że prezydent Argentyny uzna, że sami Falklandczycy powinni wybrać swoją przyszłość. A jak długo zechcą pozostać w Zjednoczonym Królestwie, będą mieli moje 100-procentowe poparcie" - podkreślił.

Prezydent Kirchner zarzuca Londynowi politykę kolonialną i militaryzację wysp. Istotnie, bezpieczeństwa niespełna 3 tysięcy wyspiarzy strzeże prawie 2 tysiące brytyjskich żołnierzy, marynarzy i lotników. 31 lat temu, w momencie argentyńskiej inwazji na Wyspach stacjonowalo około stu brytyjskich żołnierzy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.