Premier powinien zapytać posłów o dymisję szefa ABW - uważa PiS. Posłowie opozycji domagają się, żeby na posiedzeniu komisji do spraw służb specjalnych Donald Tusk osobiście tłumaczył się ze sprawy odejścia Krzysztofa Bondaryka. Wczoraj premier ogłosił, że przyjął dymisję szefa ABW.
Członek speckomisji Marek Opioła z PiS twierdzi, że premier powinien najpierw zapytać komisję o opinię, a nie zgłaszać się do niej po przyjęciu dymisji. Porównuje obecną sytuację do próby zagrania w totolotka już po podaniu wyników losowania.
Marek Biernacki uważa, że przepisy mówiące o zasięgnięciu opinii speckomisji przed rezygnacją szefa ABW nie dotyczą tej sytuacji. Krzysztof Bondaryk sam odchodzi ze stanowiska - mówi poseł PO. Przypomina, że opinia komisji nie jest dla premiera wiążąca. Poseł dodał, że dymisja Bondaryka jest reakcją na planowane zmiany w służbach specjalnych. Media pisały, że rząd chce pozbawić ABW funkcji śledczych.
Stanisława Wziątka z SLD niepokoi sposób przeprowadzania reformy służb specjalnych. Według niego dymisja Bondaryka może być groźna dla bezpieczeństwa państwa, bo może się przyczynić do rozluźnienia w służbach.
Zgodnie z podpisaną przez premiera dymisją Krzysztof Bondaryk odejdzie 15 stycznia. Jego obowiązki będzie pełnić jego dotychczasowy zastępca Dariusz Łuczak.
- Kto zastąpi Bondaryka na stanowisku szefa ABW? Giełda nazwisk ruszyła
- Ziobro: Tusk wybija zęby specsłużbom. Będzie wniosek o Trybunał Stanu dla premiera?
- Niespodziewana dymisja szefa ABW Krzysztofa Bondaryka. Premier już przyjął jego rezygnację
- Dymisja Bondaryka to wynik konfliktu z Cichockim o wizję ABW
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu