Elektroniczne obrączki z korupcją w tle, czyli za co zapłacimy 225 mln zł.

16 grudnia 2012

Prokuratura apelacyjna bada nieprawidłowości przy przetargu na system dozoru elektronicznego. O kontrakt walczyło siedem podmiotów. Od początku nadzorował go wiceminister Łukasz Rędziniak.

System elektronicznej obrączki, dzięki któremu drobni przestępcy mogą odbywać karę więzienia w domach, chwalą kolejni ministrowie sprawiedliwości. Śledczy jednak podejrzewają, że o wyborze firm realizujących zlecenie warte 225 mln zł mogła zdecydować łapówka.

Projekt systemu dozoru elektronicznego nabrał realnych kształtów w czasach, gdy ministrem sprawiedliwości był Zbigniew Ćwiąkalski. Od początku pierwsze skrzypce w nim grał jego zastępca Łukasz Rędziniak, dziś wspólnik w renomowanej kancelarii SPCG. Nadzorował również rozstrzygnięcie przetargu, choć resortem kierował już Andrzej Czuma.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.