Gminy składają rodzinom prokreacyjną ofertę

ojciec, dziecko
ojciec, dzieckoShutterStock
7 listopada 2012

Miasta muszą wdrażać politykę promującą dzietność. Jeśli nie zadziała, niektórym z nich grozi wyludnienie.

O zastępowalność pokoleń nie musi się martwić stolica, Kraków, Gdańsk, Rzeszów i Białystok. Łódź, Katowice, Wałbrzych – to tylko kilka miast, w których zaczyna ubywać dzieci. Skuteczna polityka demograficzna to dla nich być albo nie być.

1082313-i02-2012-216-00000030j-803.jpg
Łódź wymiera szybciej niż Warszawa rośnie

W stołecznej Warszawie jest o 2012 więcej narodzin niż zgonów. Dodatni przyrost naturalny nie dziwi także w akademickich Krakowie czy Gdańsku. Jednak Rzeszów i Białystok są zagadką. Dużą w nich dzietność eksperci tłumaczą... tradycją. – Tak zawsze było i miejmy nadzieję, że tak się utrzyma – mówi Lucjana Rozborska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Rzeszowie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.