Londyn, Berlin i Paryż stanęły za Ukrainą. Oto warunki zakończenia wojny

Zełenski
Przywódcy Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Ukrainy przedstawili wspólne stanowisko dotyczące warunków zakończenia wojny wywołanej przez Rosję.PAP/EPA / SERGEY DOLZHENKO
dzisiaj, 12:14

Przywódcy Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Ukrainy przedstawili wspólne stanowisko dotyczące warunków zakończenia wojny wywołanej przez Rosję. Podczas spotkania w Londynie uzgodniono pięć kluczowych zasad, które – zdaniem europejskich liderów i Wołodymyra Zełenskiego – muszą zostać spełnione, aby możliwe było osiągnięcie trwałego i sprawiedliwego pokoju.

Równocześnie prezydent Ukrainy wysłał do Moskwy wyraźny sygnał, deklarując gotowość do dalszych działań militarnych przeciwko celom położonym głęboko na terytorium Rosji.

Pięć warunków pokoju w Ukrainie

Spotkanie w siedzibie brytyjskiego premiera Keira Starmera odbyło się w cieniu kolejnej fali rosyjskich ataków rakietowych i dronowych na ukraińskie miasta. W rozmowach uczestniczyli również prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Friedrich Merz oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Celem było wypracowanie wspólnego stanowiska wobec dalszego przebiegu wojny i ewentualnych negocjacji pokojowych.

W opublikowanym po spotkaniu komunikacie wskazano pięć warunków, które miałyby stanowić fundament przyszłego porozumienia.

Pierwszym jest natychmiastowe i całkowite zawieszenie broni. Europejscy przywódcy uznali, że bez przerwania działań wojennych nie ma możliwości rozpoczęcia realnych rozmów o pokoju.

Drugim warunkiem jest przyjęcie obecnej linii frontu jako punktu wyjścia do negocjacji. Jednocześnie podkreślono, że granice państwowe nie mogą być zmieniane siłą, a Ukraina zachowuje pełne prawo do samodzielnego decydowania o swoich sojuszach oraz polityce bezpieczeństwa.

Trzecim elementem są prawnie wiążące gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. Wśród rozważanych rozwiązań znajduje się obecność międzynarodowych sił pokojowych oraz dalsze zaangażowanie państw tworzących tzw. koalicję chętnych, której przewodzą Londyn i Paryż.

Czwarty warunek dotyczy rosyjskich aktywów zamrożonych przez państwa zachodnie. Według liderów powinny one pozostać zablokowane do czasu wypłacenia Ukrainie odszkodowań za zniszczenia wojenne.

Piątym warunkiem jest uwzględnienie interesów bezpieczeństwa państw europejskich. Sygnatariusze podkreślili, że wszelkie ustalenia dotyczące bezpieczeństwa Europy, NATO i Unii Europejskiej muszą być konsultowane z zainteresowanymi państwami i instytucjami.

Rosyjska presja i europejska odpowiedź

Londyńskie rozmowy odbyły się po serii zmasowanych rosyjskich ataków powietrznych. W ostatnich dniach Rosja wykorzystała rakiety balistyczne, pociski hipersoniczne oraz setki dronów uderzeniowych. Zachodni przywódcy uznali, że konieczne jest dalsze wzmacnianie ukraińskiej obrony przeciwlotniczej i zwiększenie produkcji uzbrojenia w Europie.

Szczególną uwagę poświęcono systemom obrony przeciwrakietowej oraz zdolnościom do prowadzenia uderzeń dalekiego zasięgu. Według uczestników spotkania wojna wchodzi w etap, w którym przewaga technologiczna i produkcyjna może mieć decydujące znaczenie dla dalszego przebiegu konfliktu.

„Nie umrzemy po cichu”. Twarda deklaracja Zełenskiego

Jeszcze przed londyńskim spotkaniem Wołodymyr Zełenski udzielił wywiadu brytyjskiej telewizji Sky News. Ukraiński prezydent podkreślił, że jego kraj nie zamierza biernie przyglądać się rosyjskim atakom.

– Nie umrzemy po cichu – zadeklarował, odnosząc się do możliwości dalszych operacji przeciwko celom znajdującym się na terytorium Federacji Rosyjskiej.

Słowa te nawiązują do niedawnych ukraińskich uderzeń dronowych, które dotknęły między innymi okolice Petersburga oraz obiekty infrastruktury wykorzystywane przez rosyjskie wojsko. Władze w Kijowie przekonują, że działania tego typu mają osłabiać zdolności Rosji do prowadzenia wojny i zmuszać Kreml do przenoszenia części środków obronnych z frontu w głąb kraju.

Abramowicz ponownie w roli potencjalnego mediatora

Interesującym wątkiem londyńskich rozmów okazała się również kwestia Romana Abramowicza. Zełenski potwierdził, że rosyjski miliarder skontaktował się z nim i zadeklarował gotowość do odegrania roli pośrednika między Moskwą a Kijowem.

Abramowicz już wcześniej uczestniczył w nieformalnych kontaktach między stronami konfliktu. W pierwszych miesiącach wojny pojawiały się informacje o jego zaangażowaniu w rozmowy dotyczące wymiany jeńców oraz tworzenia kanałów komunikacji pomiędzy Ukrainą i Rosją.

Nie wiadomo jednak, czy Kreml rzeczywiście byłby gotowy wykorzystać oligarchę jako oficjalnego mediatora. Dotychczas Władimir Putin odrzucał propozycje bezpośrednich rozmów przedstawiane przez ukraińskiego prezydenta.

Bezpośredni dialog między Kijowem a Moskwą

Wspólne stanowisko Londynu, Paryża, Berlina i Kijowa zakłada również poparcie dla bezpośrednich rozmów pomiędzy Ukrainą a Rosją przy aktywnym udziale Stanów Zjednoczonych oraz państw europejskich. Europejscy przywódcy uznali, że dyplomacja pozostaje niezbędnym elementem procesu pokojowego, jednak negocjacje nie mogą prowadzić do akceptacji skutków agresji ani wymuszonych zmian granic.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.