NCS: nikt nie chciał grać przy zamkniętym dachu

Stadion Narodowy: mecz Polska-Anglia
Stadion Narodowy: mecz Polska-AngliaNewspix / MATEUSZ TRZUSKOWSKI CYFRASPORT
16 października 2012

Narodowe Centrum Sportu poinformowało, że żadna ze stron spotkania eliminacji piłkarskich mistrzostw świata Polski i Anglii nie chciała, by na Stadionie Narodowym w Warszawie dach był zasunięty. Mecz miał się rozpocząć o 21, ale ulewa uniemożliwia grę.

"Zgodnie z informacją od organizatora meczu Polska - Anglia, Polskiego Związku Piłki Nożnej, żadna ze stron spotkania nie chciała grać przy zamkniętym dachu. Na jego zasunięcie muszą zgodzić się delegat meczu, obserwatorzy i obie drużyny. Nikt nie chciał jednak takiego rozwiązania" - napisano w oficjalnym oświadczeniu przesłanym PAP.

O godzinie 21.45 sędziowie po raz kolejny dokonali inspekcji stanu murawy. Deszcz spowodował jednak, że murawa jest całkowicie nasiąknięta wodą. Gdzieniegdzie pojawiły się kałuże.

Po raz pierwszy sędziowie wizytowali boisko na 40 minut przed planowanym pierwszym gwizdkiem i nakazali piłkarzom obu zespołów zejść do szatni. Drugiej inspekcji dokonali o godz. 21.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane