"Nikt chyba nie miał wątpliwości, że premier Tusk wotum zaufania uzyska. Ja nie miałem żadnych. Mówiłem o tym na początku swojego wystąpienia, że nie wiem, po co premier Tusk wystąpił z wnioskiem o wotum zaufania" - powiedział dziennikarzom w Sejmie Miller po głosowaniach.
Jednocześnie szef Sojuszu zaznaczył, że Tusk uzyskał wotum zaufania mniejszą liczbą głosów niż on, gdy był premierem. "Kiedy występowałem o wotum zaufania, to mimo, że miałem rząd mniejszościowy, to i tak miałem lepszy wynik, bo uzyskałem 236 głosów +za+, a nie 233" - zaznaczył.
Pytany, czy udzielenie rządowi wotum zaufania sprawi, że zakończą się inicjatywy części opozycji polegające na proponowaniu swoich kandydatów na urząd premiera, Miller powiedział: "myślę, że będzie to dalej trwało. Zresztą PiS już zapowiedział, że dzisiejsze wotum zaufania nie robi specjalnego wrażenia na panu Kaczyńskim".
Na pytanie, komu w obecnej chwili mogłoby zależeć na przyspieszonych wyborach, Miller odparł: "opozycji zawsze zależy na przyspieszonych wyborach, bo to jest szansa na przejęcie władzy. Natomiast żadnych przyspieszonych wyborów oczywiście nie będzie" - ocenił Miller.