Grzegorza Latę zdradzili najbliżsi współpracownicy i ma problemy z zebraniem rekomendacji potrzebnych do startu w wyborach na prezesa PZPN. Ostatecznie poparcie zdobędzie, jednak szanse wygrania wyborów ma niewielkie. Razem z Latą klęskę poniosą piłkarscy "baronowie" z terenu - informuje sport.pl.
We wtorek o północy mija termin zgłaszania kandydatów na prezesa PZPN. Prawo startu będą miały osoby, które zdobędą piętnaście rekomendacji. Mogą je wystawić kluby ekstraklasy i I ligi, wojewódzkie związki piłki nożnej, środowisko sędziów, futbolu kobiecego, futsalu oraz trenerzy.
Jak poinformowała "Rzeczpospolita" do piątku Lato zgromadził tylko siedem rekomendacji. - Do północy kandydaci mają prawo zgłaszać do PZPN wnioski z głosami poparcia, a więc jeszcze trochę poczekajcie, a wszystko będziecie wiedzieć - powiedział Lato w rozmowie z Przeglądem Sportowym.
Jeśli dotychczasowy prezes PZPN nie otrzyma nominacji to, jak powiedział: - Elegancko, za pośrednictwem strony internetowej PZPN, ogłoszę, że nie ubiegam się o reelekcję i że w ogóle wszystkim ładnie dziękuję, życząc nowemu prezesowi udanej kadencji. Po raz kolejny zapewnił także, że nie jest przyspawany do stołka i nie będzie to dla niego końcem świata.
- Czarnecki apeluje o jedność: Jeden kandydat przeciw Lacie w walce o fotel prezesa PZPN
- Roman Kosecki wystartuje w wyborach na prezesa PZPN
- Tomaszewski ma przeprosić Smudę i zapłacić mu 50 tys. zł za nazwanie go "prostakiem"
- Zbigniew Boniek będzie kandydował na prezesa PZPN
- Działacze PZPN spotkali się z kandydatami na prezesa związku
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu