11 nieruchomości, 140 aut oraz cztery autobusy, sprzęt IT, meble oraz kruszce i pieniądze zabezpieczone przez prokuraturę - takie składniki wchodzące w skład majątku Amber Gold wymienił we wstępnym sprawozdaniu złożonym w sądzie zarządca przymusowy firmy Józef Dębiński. Wcześniej TVP Info dowiedziała się od niego, że majątek spółki Marcina P. wynosi nie jak podawano początkowo 40 mln zł, a 100 mln zł.
Reklama

Wstępne sprawozdanie zostało złożone w Sądzie Rejonowym w Gdańsku w poniedziałek. Teraz sąd zdecyduje, czy ogłosić upadłość Amber Gold. Nie wiadomo jeszcze, kiedy ta decyzja zapadanie. Jednak według TVP Info, sąd ogłosi upadłość spółki Marcina P.

Jak poinformował PAP ustanowiony przez sąd zarządca przymusowy w Amber Gold, mecenas Józef Dębiński, sprawozdanie powstało na bazie informacji uzyskanych ze spółki, z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku oraz ABW. Dębiński odmówił podania szacunkowej wartości wspomnianego majątku. "To jest sprawozdanie dla uczestników postępowania, czyli dla składających wnioski o ogłoszenie upadłości i dłużników oraz - przede wszystkim - dla sądu" - powiedział zarządca. "W sprawozdaniu zostały wykazane przesłanki o ogłoszeniu upadłości" - dodał Dębiński.

Również rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku Tomasz Adamski odmówił informacji na temat wysokości wstępnie wyliczonego majątku Amber Gold. "Sędzia upadłościowy uważa, że nie byłoby dobrze teraz ujawniać szczegóły tego sprawozdania" - powiedział.

Dodał, że sędzia zajmujący się sprawa wyśle kopie wstępnego sprawozdania dłużnikom i wierzycielom firmy Amber Gold. "Zwykle jest siedem dni na to, by strony przedstawiły sądowi swoje stanowisko" - powiedział Adamski dodając, że po otrzymaniu stanowisk sąd zdecyduje, czy ma przesłanki do tego, by rozpoznać wniosek o ewentualnej upadłości firmy.

Jak wyjaśnił PAP Dębiński, jeśli chodzi o 11 nieruchomości, które wchodzą w skład majątku Amber Gold, to są to różnego rodzaju lokale, z których dziesięć znajduje się w Gdańsku, a jeden w Gdyni. Jeśli chodzi o ruchomy majątek Amber Gold, w tym sprzęt IT czy meble, to znajdują się one w różnych punktach Polski. "Ten majątek jest inwentaryzowany i ściągany" - powiedział.

O niektórych częściach majątku Amber Gold wymienionych we wstępnym sprawozdaniu złożonym w poniedziałek przez zarządcę, informowały już wcześniej organa ścigania oraz media. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku podawała, że w trakcie kontroli siedzib spółki zajęto 57 kg złota, kilogram platyny oraz mniej niż kilogram srebra. Wartość kruszców szacowana jest nieoficjalnie na ok. 10-12 mln zł.

Z kolei media - po własnych rozpoznaniach - informowały już o 11 nieruchomościach należących do Amber Gold. TVN24 informowała, że według znawców rynku nieruchomości, wartość tych lokali przekracza 24 mln zł.

W poniedziałek TVN24 podała, że w sumie szacunkowa wartość majątku, który tego dnia zarządca wykazał w sprawozdaniu, to około 100 mln zł.

Według informacji, jakie 8 sierpnia przedstawili dziennikarzom przedstawiciele Amber Gold, spółka "posiada majątek o wartości 149,5 mln zł". Według spółki w skład jej majątku wchodziły: metale szlachetne o wartości ok. 60 mln zł, nieruchomości o wartości ok. 35 mln zł, w tym kamienice w historycznym centrum Gdańska, ok. 17,5 mln zł na rachunku bankowym, udzielone pożyczki o wartości ok. 15 mln zł, samochody o wartości rynkowej ok. 8 mln zł, a także sprzęt elektroniczny wart ok. 7 mln zł i wyposażenie - ok. 4 mln zł. Do swego majątku spółka zaliczyła też wartości niematerialne i prawne, w tym licencje o wartości ok. 3 mln zł.

Ostateczne sprawozdanie dotyczące ustalenia i zabezpieczenia majątku Amber Gold zarządca ma przedstawić sądowi do 5 października.

Poza majątkiem należącym do firmy, Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadząca śledztwo w sprawie działalności Amber Gold, zabezpiecza także majątek prywatny należący do właścicieli firmy. Jak dotąd śledczy zabezpieczyli dwie nieruchomości warte ok. 1,7 mln zł, w tym dworek w podgdańskim Rusocinie.

Amber Gold to firma inwestująca w złoto i inne kruszce, działająca od 2009 r. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia Amber Gold ogłosiła decyzję o likwidacji, nie wypłacając ulokowanych środków i odsetek tysiącom klientów firmy. Najnowsze orientacyjne dane przekazane przez prokuraturę mówią o ponad 6600 zgłoszeniach od klientów firmy, którzy mieli zostać poszkodowani na ok. 325 mln zł.

Od początku lipca Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi śledztwo w sprawie działalności spółki Amber Gold. Pod koniec sierpnia śledczy postawili prezesowi tej spółki Marcinowi P. zarzut oszustwa na znaczną kwotę. Wcześniej Marcin P. usłyszał sześć innych zarzutów, w tym prowadzenia działalności bankowej bez stosownych zezwoleń. Decyzją sądu rejonowego 30 sierpnia prezes Amber Gold został aresztowany. 12 września gdański sąd okręgowy rozpatrywał zażalenie na areszt i podtrzymał decyzję sądu niższej instancji.