Już dwa lata temu biuro alarmowało o luce, która pozwala osobom karanym zasiadać we władzach firm i fundacji. Wnioskowało też o pilne zmiany w prawie – wynika z lektury dokumentu, do którego dotarł DGP. Dopiero afera związana z siedmiokrotnie karanym twórcą piramidy finansowej Amber Gold Marcinem P., który bez kłopotu został wpisany do władz swojej firmy, spowodowała przyśpieszenie prac nad załataniem dziurawych przepisów.
Trzystronicowy raport specjalny pt. „Stosowanie zakazu z art. 18 kodeksu spółek handlowych” w lipcu 2010 r. otrzymał sekretarz kolegium służb specjalnych – czyli dzisiejszy minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki. „W obowiązującym stanie prawnym osoby skazane prawomocnymi wyrokami za przestępstwa gospodarcze (...) mają możliwość występowania w imieniu spółek, wbrew przedmiotowemu zakazowi, co stanowi istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa obrotu prawnego” – napisali eksperci z zarządu analiz i ewidencji CBA. – Przypominam sobie, że taki raport trafił do Ministerstwa Sprawiedliwości. Krajowy Rejestr Sądowy i Krajowy Rejestr Karny to ich domena – usłyszeliśmy wczoraj od jednego z kluczowych urzędników w kancelarii premiera.

Decyzje podjęte przez karanych prezesów mogą być nieważne