Pakistańska policja zatrzymała imama jednego z meczetów na obrzeżach Islamabadu. Mężczyzna - według świadków - sfabrykował dowody w głośnej sprawie chrześcijańskiej dziewczynki oskarżanej o bluźnierstwo. Dziecko od ponad dwóch tygodni jest w areszcie - informuje gazeta.pl.
Policja aresztowała muzułmańskiego imama Hafiza Mohammeda Chalida Chisztiego po tym, jak jego zastępca Maulwi Zubair i dwóch innych świadków, którzy powiedzieli władzom, że to on dodał do rzeczy dziewczynki spalone strony Koranu.
Sprawa Rimshy stała się głośna na całym świecie. Pod apelem ojca dziewczynki o zwolnienie córki podpisało się 700 tysięcy osób.
Spalenie Koranu jest uznawane w Pakistanie za bluźnierstwo i jest surowo karane.
Okoliczni muzłumanie domagali się aresztowania dziewczynki i grozili, że spalą okoliczne budynki należące do chrześcijan. Wiele chrześcijańskich rodzin musiało uciekać ze swoich domów.
- Afgańczycy nie przyjmują przeprosin USA za spalenie Koranu
- Afgański rząd dyscyplinuje nieposłusznych imamów: Więzienie za nawoływanie do przemocy
- Mężczyzna zlinczowany przez tłum za obrazę Koranu
- ONZ zażądała ukarania żołnierzy USA winnych spalenia Koranu
- Żołnierzowi, który zabił 16 afgańskich cywilów może grozić kara śmierci
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu