Premier Donald Tusk pytany w poniedziałek o ocenę tego, że poseł Janusz Palikot podczas sobotniego Marszu Wyzwolenia Konopi poprosił demonstrantów o jointa i zaciągnął się otrzymanym "skrętem", a także o ocenę reakcji policji na tę sytuację:

"Nie obserwowałem samego marszu i działania policji. Oczywiście posła obowiązuje także przestrzeganie prawa i będę się domagał normalnego, rzetelnego postępowania i policji i wszystkich służb zawsze wtedy, kiedy będzie naruszane prawo, czy to jest okupowanie Sejmu, czy to jest palenie marihuany.

Każda demonstracja musi być także w ramach prawa; także i tutaj należy się spodziewać działań przynajmniej sprawdzających. Oczywiście trudno sprawdzić, ponieważ pan Janusz Palikot już tyle rzeczy palił i później się okazywało, że to były takie puste manifestacje, więc jest pytanie, co tym razem palił. Ja nie będę sprawdzał".