Rząd chce podzielić system antykryzysowy pomiędzy dwa ministerstwa. PO: To groźne dla życia obywateli

8 marca 2012

Rozdzielenie nadzoru nad systemem antykryzysowym między resorty administracji i spraw wewnętrznych to groźny dla życia i zdrowia obywateli eksperyment – twierdzą politycy PO. Apelują, aby premier wycofał się z tego pomysłu.

Rząd ma niespodziewanego przeciwnika swoich planów zmian w dziedzinie bezpieczeństwa – posłów samej koalicji. Chodzi o pakiet zmian zawartych w projekcie „o zmianie ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych ustaw”, który powstał w związku z rozdzieleniem dawnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji na dwa resorty: spraw wewnętrznych oraz administracji i cyfryzacji. Zakłada on, że nadzór nad systemem powiadamiania ratunkowego trafi do ministra Boniego, a kierowniczą funkcję nad systemem ratowniczo-gaśniczym, czyli Strażą Pożarną, będzie sprawował minister Jacek Cichocki.

– Służby sprawdziły się w czasie katastrofy kolejowej. Będę namawiał, aby wstrzymać zmiany – mówi DGP przewodniczący sejmowej komisji spraw wewnętrznych i administracji Marek Biernacki. O projekcie mówi jako o niebezpiecznym eksperymencie. – Musi być jasne, że jedna osoba odpowiada za bezpieczeństwo powszechne Polaków i jest nim minister spraw wewnętrznych – podkreśla Biernacki.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.