Konsul w Rijadzie powiedział w sobotę PAP, że cały czas służby saudyjskie prowadzą akcję poszukiwania polskiego kitesurfera. Dodał, że na razie nie może przekazać bardziej szczegółowych informacji.
Lisewski zamierzał pokonać dystans ok. 200 km i dobić do portu Duba w Arabii Saudyjskiej. Jednak służby ratownicze odebrały w piątek o godzinie 17 pierwszy sygnał SOS, a o 19.55 drugi nadany przez Polaka. Ambasador RP w Kairze Piotr Puchta mówił w piątek PAP, że władze egipskie podjęły z władzami saudyjskimi akcję ratunkową, której celem było dotarcie do żeglarza.
W stałym kontakcie z saudyjską strażą przybrzeżną w okolicach Tabuku jest konsul RP w Rijadzie.
Lisewski, medalista mistrzostw Polski w kitesurfingu, wypłynął z egipskiego brzegu na 1,5-metrowej desce Master. Do niej przytwierdzony był seryjny latawiec Nobile o regulowanej powierzchni 10-12 m kwadratowych oraz trapez Dakine.
Propagator i instruktor kitesurfingu oraz innych sportów ekstremalnych, w lipcu ubiegłego roku jako pierwszy człowiek na świecie przepłynął Morze Bałtyckie. Wystartował w okolicach Świnoujścia i po 13 godzinach dobił do szwedzkiego wybrzeża, niedaleko Ystad.