Politycy umywają ręce. Euro 2012 to nie ich problem

Joanna Mucha przed Stadionem Narodowym
Joanna Mucha przed Stadionem NarodowymNewspix / Aleksander Majdanski
20 lutego 2012

Brak planowanych dróg na piłkarskie mistrzostwa nie obciąży rządu. Zobowiązał się on bowiem tylko do zbudowania stadionów, na których rozegrane zostaną mistrzostwa Europy.

– Od 2009 roku bez skutku apelujemy do ministra sportu o uzupełnienie programu dotyczącego przygotowania turnieju – alarmuje Najwyższa Izba Kontroli. Ostrzega, że rząd może łamać ustawę o Euro 2012. Przedstawiciele rządu tłumaczą, że to nieprawda.

Obowiązek stworzenia szczegółowego „programu wieloletniego przygotowania i wykonania przedsięwzięć” wynika z ustawy o turnieju Euro uchwalonej jeszcze w 2007 roku. – Już kilkakrotnie zwracaliśmy uwagę, że program, który powstał, nie wypełnia przepisów ustawy. Dotyczy on wyłącznie budowy stadionów. To na co dzień utrudnia koordynację, a w przyszłości uniemożliwi ustalenie osób odpowiedzialnych za ewentualne zaniedbania – komentuje w rozmowie z DGP rzecznik NIK Paweł Biedziak.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.