Na dwa tygodnie przed wyborami parlamentarnymi w Rosji były prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow zarzucił prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi prowadzenie nieuczciwej walki wyborczej.
Na konferencji prasowej w Berlinie Gorbaczow mówił w poniedziałek, że brak wolnych wyborów i deficyt demokracji są jednym z największych problemów Rosji. "Trzeba znów zaczynać od zera. To znaczy, trzeba ponownie zacząć budowę demokracji" - powiedział.
Według Gorbaczowa, władzom regionalnym polecono zapewnienie takiej frekwencji w wyborach 4 grudnia, żeby partia Putina - Jedna Rosja - zdobyła większość. Także na biznesmenów wywierana jest presja.
Agencja dpa odnotowuje, że Gorbaczow przestrzegał też przed manipulacjami wyborczymi, m.in. cytując słowa Stalina o tym, że w wyborach chodzi nie o głosowanie, lecz o liczenie głosów.
80-letni Gorbaczow przebywa w Berlinie, by zaprezentować nagrodę swojego imienia, która 20 marca po raz pierwszy ma zostać przyznana w stolicy Niemiec. Jest przeznaczona dla osobistości, które zmieniają świat, jak to uczyniła gorbaczowowska pieriestrojka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu