Rybiński: Google nie kłamie – Polaków interesują zakupy, a nie reformy

Krzysztof Rybiński
Krzysztof RybińskiDGP
27 października 2011

Powszechność internetu pozwala na analizę zmian, jakie zachodzą w polskim społeczeństwie.

Na przykład w aplikacji Google Trends można zobaczyć, jak często w Polsce wyszukuje się hasło „pogoda” w wyszukiwarce Google’a. Dane dostępne są od 2004 roku. Co roku liczba zapytań z tym słowem rośnie, co prawdopodobnie jest związane z upowszechnieniem sieci. Widać jednak także trendy sezonowe – szczyt zapytań mamy w okresie letnim, co nietrudno uzasadnić trwającym akurat wtedy okresem urlopowym, podczas którego wielu użytkowników sprawdza, jaką będą mieli pogodę na wakacjach.

W Google Trends można też sprawdzić popularność różnych osób w wyszukiwarkach. Na przykład od 2004 systematycznie spada liczba wyszukiwań hasła „Doda”, rośnie natomiast hasła „Tusk”. W tym roku „Tusk” było jeszcze częściej wyszukiwanym hasłem niż w ubiegłych latach. Nasuwa się wniosek, że być może Polacy w końcu zainteresowali się polityką bardziej niż rozrywką. Ale to wniosek błędny, co pokazują dalsze badania trendów. Otóż hasło „Donald Tusk” jest podobnie popularne jak przed laty, natomiast silnie wzrosła liczba wyszukiwań hasła „Kasia Tusk” i to ono zawyża statystyki związane z nazwiskiem premiera. Więc jednak rozrywka cały czas górą, zmienia się jedynie relatywna popularność celebrytów w tej branży.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.