Choć rozprawa z przywódczynią opozycji jest żałosna, UE powinna podpisać umowę z Ukrainą.
Negocjowana umowa stowarzyszeniowa UE – Ukraina i porozumienie o pogłębionej strefie wolnego handlu nie mogą stać się ofiarami procesu Julii Tymoszenko – mimo że otoczenie Wiktora Janukowycza rozlicza się z byłą premier „po doniecku” i mimo żenującej sytuacji, w której przywódczyni opozycji jest w więzieniu. Bruksela ma doświadczenia stowarzyszania się z kontrowersyjnymi państwami. W interesie Polski jest, by je teraz wykorzystała.
Weźmy przykład Turcji. Ankara strategiczny dla siebie dokument, umowę stowarzyszeniową, podpisała w 1963 r. W tym czasie była pełnoprawnym członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego i ważnym aliantem Zachodu w rywalizacji z ZSRR. Był to szczytowy okres rozwoju systemu, opartego na niedemokratycznych interwencjach generalicji w politykę.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.