Zbiorowy pozew o zwrot gruntów ma zablokować prywatyzację kolejki na Kasprowy Wierch - informuje "Rzeczpospolita".

Górali z gruntów pod kolejką wywłaszczono przed wojną. Część z nich nie dostała pieniędzy, bo wybuchła wojna. Kolejne wywłaszczania przeprowadzili komuniści w 1945 r. Teraz górale, w proteście wobec planowanej sprzedaży kolejki, żądają zwrotu ziemi albo odszkodowań.

PKP, właściciel Polskich Kolei Linowych, w tym kolejki na Kasprowy, chce je sprywatyzować. Słowacki inwestor, firma Tatry Mountain Resorts, już złożył ofertę. Na kupno PKL chce przeznaczyć ok. 35 mln euro. Do sprzedaży ma dojść na przełomie 2011 i 2012 r.

Jak twierdzi prezes PKL Andrzej Laszczyk, Polskie Koleje Linowe przynoszą rocznie ok. 10 mln zł zysku. Mieszkańcy pytają, po co sprzedawać prywatnemu inwestorowi kolejki, które przynoszą zyski. Wszak niedawno na modernizację tej na Kasprowy zainwestowano 70 mln zł. Prywatyzacji PKL nie chce także Tatrzański Park Narodowy.

Reklama

PKP nie wytłumaczyły dotąd, dlaczego chcą się pozbyć dochodowych kolei linowych.