Posłowie jawnie drwią ze swojego elektoratu

20 września 2011

Podczas czteroletniej kadencji Sejmu na obsługę biur poselskich wydajemy ponad 240 mln zł. Często są to pieniądze wyrzucone w błoto.

Stowarzyszenie Pro Collegio przeprowadziło monitoring 460 biur poselskich – maksymalna liczba punktów, którą mogło otrzymać biuro, wynosiła 40. A średni wynik to zaledwie 13,5 punktu. Dziewięć biur poselskich nie otrzymało w rankingu ani jednego punktu, oznacza to, że są praktycznie niedostępne dla obywateli. Są to biura: m.in. wicemarszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego z PO czy Ryszarda Zbrzyznego z SLD. Stowarzyszenie próbowało w różny sposób skontaktować się z biurami: wysyłając do każdego z nich e-maile, prosząc o poradę prawną czy informację na temat stanu prac legislacyjnych nad wybranymi ustawami.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.